Gdyby nie pracujący na dyżurce policjant, ta historia mogłaby się skończyć tragicznie. mł.asp. Michał Księżopolski w spokojny i opanowany sposób poinstruował zdenerwowaną i zapłakaną matkę dwulatka, jak ma mu pomóc. Wezwał też pogotowie.
sierż.szt. Edyta Barycka
14.07.2013 08:55
(aktualizacja 30.09.2023 11:19)
Zastępca dyżurnego KMP w Siedlcach mł.asp. Michał Księżopolski w piątkowe popołudnie odebrał dramatyczny telefon od roztrzęsionej kobiety, która nie wiedziała co się dzieje z jej dzieckiem. Policjant po zapoznaniu się z sytuacją instruował matkę, jakie czynności ma wykonać, by przywrócić funkcje życiowe. Spokojnie powiedział aby sprawdziła drogi oddechowe dziecka czy w nich nic nie ma, a następnie ułożyła je głową w dół, po czym uderzała delikatnie w plecy. Dziecko zaczęło oddychać. Po kilku minutach na miejscu pojawiła się karetka pogotowia, którą wezwał funkcjonariusz w trakcie rozmowy. Dopiero wtedy mł.asp. Michał Księżopolski zakończył rozmowę z matką dziecka, bo miał pewność, że nic już mu nie zagraża.
Podziel się
Oceń
Komentarze
Aktualnie nie ma żadnych komentarzy. Możliwość dodawania komentarzy została zablokowana przez Administratora.
Komentarze