Kulig z biesiadą – tak się wypoczywa!

  • 31.08.2020, 08:45
  • openrange sp. z o.o.
Kulig z biesiadą – tak się wypoczywa!
Zakopane nie bez powodu zwane jest Zimową Stolicą Polski. Dzieje się tam dużo, dzieje się ciągle – ale też dzieje się tradycyjnie. Duża część atrakcji Zakopanego siedzi żywo i głęboko w kulturze gór i górali. Można powiedzieć, że niewiele się zmieniła przez lata. Daje więc możliwość oderwania się od współczesnego świata, zatracenia w czysto góralskiej zabawie. No a przecież to jeden z powodów, dla których właśnie do Zakopanego decydujemy się przybyć.

Zacznijmy kuligiem...

Jedną z najbardziej ulubionych rozrywek zimowego Zakopanego są kuligi. Tradycyjne przejażdżki saniami zaprzężonymi w konie to coś, co na długo zapada w pamięć. Z kilku powodów. Między inny dlatego, że sceneria w górach jest niepowtarzalna. Nie ma drugiego takiego miejsca w Polsce, wypełnionego pokrytymi śniegiem szczytami, błyszczącymi w słońcu igłami mrozu, szumem drzew, porastających okoliczne zbocza. Już sam spacer leśnym duktem daje wrażenie obcowania z naturą, pozwala zapomnieć o troskach i problemach, odprężyć się zupełnie. Ale z poziomu sań wygląda to jeszcze bardziej fascynująco. Bo przecież nie jest to codzienne przeżycie, z kuligu można skorzystać tylko zimą, a tych – prócz gór i Podlasia – ostatnio nie uświadczysz. Oczywiście mówimy o kuligach tradycyjnych, jak oferowane przez https://www.krzeptowki.pl/, gdzie faktycznie czuć baśniową atmosferę i góralską tradycję. Gdy sanie zaniosą nas w Dolinę Chochołowską trudno odmówić sobie ochów i achów. To jedno z najpiękniejszych miejsc w Tatrach, a zimową porą jest szczególnie urokliwe. Sanna odbywa się z dala od miejskiego zgiełku (co niestety wcale nie jest normą), w miejscu, które nocą ukazuje zupełnie inne oblicze niż w dzień. Nie przesadzimy mówiąc, że dla wielu mieszczuchów to pierwsza w życiu szansa, by zobaczyć las nocą. A to przecież wcale nie koniec atrakcji.

… a potem na biesiadę!

Bo przecież obiecaliśmy Wam wieczór z tradycją, a ta bez biesiady obejść się nie może. Rozmach góralskich ognisk bez wątpienia urósł do symbolu i stał się jedną z niezaprzeczalnych atrakcji tego regionu. Zawsze najlepiej smakuje się je po wysiłku, przygodzie, wyprawie. Takiej właśnie jak kulig w Zakopanem, albo jego nowocześniejsza wersja – wyprawa w Tatry na quadach. Po jeździe saniami, nocnym pohukiwaniu w blasku pochodni, rozpaleni i rozemocjonowani wylądujecie prosto w – nomen omen – żarze góralskiej gościnności i tradycji. Ta nie może obejść się bez kapeli, przygrywającej na smykach skoczne melodie, znane Wam na pewno, nawet jeśli pierwszy raz oglądacie Tatry z bliska. Tak wielka jest siła popularności kultury tego regionu... Doskonale serwowana przez https://www.krzeptowki.pl/pakiet/kulig-zakopane-chocholowska/, tak samo jak doskonale smakuje chleb ze smalcem, hojnie mięsem zaprawiany bigos, pachnąca wędzeniem kiełbasa i ogórki, które strzelają w zębach. Prosto i smacznie, tak właśnie, jak przy ognisku być powinno. A do tego śpiew, już nie tylko kapeli, ale i Wasz, bo przecież nie powstrzymacie się, dołączycie głosy, gdy popłynie Hej bystra woda, bystra wodziczka, a kto wie, może nawet spróbujecie krzesanego?

W końcu po to do Zakopanego się jedzie, by wypocząć. Z przytupem, radośnie, tak że hej!

openrange sp. z o.o.

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu _______. _________ z siedzibą w ________ jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe